26.05.98 r.
Kochana Mamo!
Dzisiaj jest Twój dzień...a ja nawet nie mogę Ci złożyć życzeń. Nie mam pojęcia gdzie jesteś i nie wiem jak Cię odnaleźć. Piszę ten list, choć wiem, że go nie odczytasz. Piszę go, bo muszę dać upust emocjom, muszę przelać myśli na papier, muszę z kimś porozmawiać...
Od Bitwy minęły już ponad 3 tygodnie. Wszystko się zmieniło. Wielu moich Przyjaciół nie żyje. Odeszli...
